Św. Krzysztof – patron kierowców

Św. Krzysztof – patron kierowców

Jak co roku, w dzień wspomnienia św. Krzysztofa, na parkingach przed kościołami zatrzymują się liczne samochody. Kierowcy idą na Msze św., po których kapłani święcą zgromadzone przed świątyniami pojazdy. Zgodnie z piękną katolicką tradycją św. Krzysztof jest bowiem opiekunem kierowców, a także przewoźników, flisaków, marynarzy i pielgrzymów. Należy do grona 14 patronów – Wspomożycieli, wzywanych przez wiernych w szczególnych przypadkach.

Niestety, niewiele faktów z życia św. Krzysztofa zachowało się do dzisiaj. Według najstarszych przekazów żył w Azji Mniejszej. Podczas prześladowań chrześcijan, które wszczął ok. 250 roku cesarz Decjusz, został aresztowany i stracony. Stało się to prawdopodobnie w Samon, na terenie prowincji Licji. Niestety, akta hagiograficzne przepadły w czasach muzułmańskich najazdów.

O starożytnym pochodzeniu kultu św. Krzysztofa zaświadcza napis z 452 roku, odnaleziony w Haidar-Pacha na terenie Nikomedii. Dowiadujemy się z niego o istnieniu bazyliki ku czci męczennika w Chalcedonie (w pobliżu Konstantynopola). Nie ma więc żadnych wątpliwości, że już wtedy, tzn. dwieście lat po śmierci męczennika, jego postać była znana i czczona przez Kościół na terenie Azji Mniejszej. Nieco późniejszego okresu dotyczą informacje o istnieniu klasztorów pod wezwaniem św. Krzysztofa. I tak na synodzie w Konstantynopolu, odbywającym się w 536 roku, brał udział Fotyn, mnich z klasztoru noszącego wezwanie naszego świętego. O klasztorze św. Krzysztofa istniejącym tym razem w Taorminie na Sycylii wspomniał w swych pismach papież św. Grzegorz Wielki (zm. 604 r.).

Brak konkretnych wiadomości na temat życia i śmierci św. Krzysztofa skłaniał wiernych do wypełniania tej luki legendami, zresztą bardzo barwnymi.

Chrześcijanie wschodni opowiadali, że przyszły męczennik nosił pierwotnie imię Reprobus, co w języku greckim znaczy: przeklęty, odrażający. Jako członek plemienia Psiogłowców miał niesamowitą siłę i… głowę zbliżoną do zwierzęcej. Wieść o ujęciu go przez legionistów podczas jednej z wojen na wschodnich kresach Imperium Romanum wzbudziła zainteresowanie cesarza Decjusza. Władca zapragnął pozyskać niezwykłego osiłka do straży pałacowej.

Wyznający już od dawna wiarę chrześcijańską Reprobus przyjął chrzest, a z nim imię Christoforos (niosący Chrystusa), co nie spodobało się cezarowi. Decjusz próbował zachwiać jego wiarą, podsyłając mu dwie kobiety lekkich obyczajów - Kallinikię i Akilinę, by go uwiodły. Jednak rozczarował się. Obie kurtyzany pod wpływem perswazji Krzysztofa nawróciły się, a wraz z nimi strażnicy pilnujący jeńca. Rozgniewany Decjusz nakazał stracić wszystkich. Zamordowanie Krzysztofa kosztowało katów wiele trudu. Najpierw próbowali go ugotować w oleju, a gdy to im się nie udało, ścięli mu głowę.

Należy podkreślić, że przed wiekami powszechnie wierzono, że plemiona Psiogłowców istnieją naprawdę. Stąd pochodzenie Krzysztofa nie tyle było fantazją, co przyporządkowaniem męczennika do konkretnego ludu, żyjącego, jak się wydawało, na rubieżach cywilizowanego świata. Naturalnie legenda o świętym Psiogłowcu była dość kłopotliwa, stąd w X wieku duchowni bizantyjscy tłumaczyli, iż przerażający wygląd Reprobusa, to symbol jego okrucieństwa i zezwierzęcenia przed przyjęciem wiary i nie ma nic wspólnego z jego rzeczywistym wyglądem. Notabene zazwyczaj na wizerunkach bizantyjskich Krzysztof ukazywany był jako normalny młodzieniec, ubrany w zbroję. Tylko sporadycznie miał wygląd człowieka-psa.

Inna legenda powstała na zachodzie Europy w Średniowieczu. Według niej odrażający w swym wyglądzie osiłek Reprobus chciał służyć najpotężniejszemu panu na świecie. Porzucił pierwszego władcę na rzecz szatana. Gdy jednak przekonał się, że ten lęka się Pana Jezusa, postanowił zostać chrześcijaninem. Po przyjęciu chrztu rozpoczął pokutę, by odkupić popełnione dotąd grzechy. Polegała ona na przenoszeniu ludzi przez rzekę Jordan. Pewnego razu usłyszał wołanie z brzegu. Stał na nim mały chłopiec. Krzysztof wziął go na swe mocarne ramiona. Wtedy poczuł ogromny ciężar, który z każdym krokiem wgniatał go coraz bardziej w dno rzeki. Zapytał więc: Dziecię, kim jesteś? Na co otrzymał odpowiedź: Jam jest Jezus, twój Zbawiciel. Dźwigając Mnie, dźwigasz cały świat!

Obie tradycje, zarówno wschodnia, jak i zachodnia wiążą św. Krzysztofa z podróżowaniem. Na Wschodzie wędrował pod eskortą żołnierzy do stolicy cesarstwa, zaś legenda zachodnia każe mu świadczyć, jakbyśmy to dziś powiedzieli, usługi przewozowe przez rzekę.

Nie należy się zżymać na istnienie barwnych legend o świętych, nawet gdy wiemy na pewno, że są nieprawdziwe. Są dowodem na wielkość i żywotność kultury chrześcijańskiej. Starodawność kultu daje gwarancję, że postać męczennika o imieniu Krzysztof jest autentyczna, a dogmat wiary o świętych obcowaniu upewnia nas, że jest on nadal aktywny. „Pełne ręce roboty” ma choćby jako opiekun kierowców...

 

Litania do św. Krzysztofa

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste, usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z Nieba, Boże, – zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże, – zmiłuj się nad nami
Duchu Święty, Boże, – zmiłuj się nad nami
Święta Trójco, Jedyny Boże, – zmiłuj się nad nami

Święta Maryjo, – módl się za nami
Święty Krzysztofie, podświadomie szukający Boga,
Święty Krzysztofie, pragnący służyć Najsilniejszemu Władcy,
Święty Krzysztofie, pracujący dla dobra bliźnich,
Święty Krzysztofie, mężnie walczący z żywiołem,
Święty Krzysztofie, przez Dzieciątko Jezus nawiedzony,
Święty Krzysztofie, dźwigający Tego, który ciężar grzechów świata nosił,
Święty Krzysztofie, cudem zakwitnięcia suchej laski odznaczony,
Święty Krzysztofie, apostołem przez Dzieciątko Jezus mianowany,
Święty Krzysztofie, któryś tysiączne serca pogan przeistaczał,
Święty Krzysztofie, Zwycięzco pokus,
Święty Krzysztofie, bohaterski Męczenniku,
Święty Krzysztofie, Patronie pielgrzymów,
Święty Krzysztofie, Patronie podróżujących,
Święty Krzysztofie, Patronie kierowców,
Święty Krzysztofie, Patronie lotników i marynarzy,
Święty Krzysztofie, Patronie kolejarzy,
Święty Krzysztofie, Opiekunie możny,
Święty Krzysztofie, łaską wysłuchań przez Boga nagrodzony,
Bądź nam miłościw, przepuść nam, Panie,
Bądź nam miłościw, wysłuchaj nas, Panie,
Bądź nam miłościw, wybaw nas, Panie,
Od grzechu każdego, wybaw nas, Panie,
Od katastrof lotniczych i innych, za wstawiennictwem św. Krzysztofa,
Od złych przygód w podróży,
Od śmierci nagłej, ~ zachowaj nas, Panie,
Od burz i powodzi,
Od wojen i wszelkich waśni,
My, grzeszni, Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie,
Abyś nam grzechy nasze odpuścić raczył,
Abyś wstawiennictwo św. Krzysztofa za nami przyjąć raczył,
Abyśmy św. Krzysztofa ufnie na patrona swego obrali,
Abyśmy ufni w Jego opiekę ostrożności nie lekceważyli,
Abyśmy wzorem św. Krzysztofa uczynnymi i miłosiernymi byli,
Abyśmy o zbawieniu wiecznym pamiętali,
Abyśmy szczęśliwą śmiercią życie zakończyli,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

K.: Módl się za nami święty Krzysztofie.
W.: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy się!
Wszechmogący Boże, Stwórco świata i ludzi, błagamy Cię przez zasługi św. Krzysztofa o serca czułe dla bliźnich, pozbawione egoizmu i samolubstwa. Niech wzór św. Krzysztofa, który tak wiernie spełniał Twoje przykazania, rozbudzi w nas miłość bliźniego, posiadającą moc szlachetnego regulowania wszystkich spraw na ziemi. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

W.: Amen.
 

Modlitwa przed podróżą

Boże, daj mi bystre oko i pewną rękę, abym na drogach nikomu nie wyrządził krzywdy. Naucz mnie używać pojazdu dla dobra bliźnich i pohamuj pokusę prędkości. Nie dozwól, Dawco Życia, abym stał się przyczyną śmierci i kalectwa, a także zachowaj mnie od nieszczęścia i wypadku. Amen.
Wypełnij poniższy formularz i dołącz do społeczności Dla Duszy.
DOŁĄCZ
Tak, chcę otrzymywać wartościową lekturę duchową oraz informacje o inicjatywach Stowarzyszenia
Informujemy, że Państwa dane są przetwarzane przez Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi z siedzibą przy ul. Augustiańskiej 28, 31- 064 Kraków (administrator danych osobowych), w następujących celach: a) w celu wsparcia akcji, przetwarzanie Państwa danych w wyżej wskazanym celu służy podjęciu działań przed zawarciem umowy zgodnie z art. 6 ust.1. lit. b Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO), b) w ramach utrzymywania stałego kontaktu ze Stowarzyszeniem w związku z jego celami statutowymi, w szczególności poprzez informowanie o organizowanych akcjach społecznych i możliwościach wspierania działalności Stowarzyszenia. Przetwarzanie Państwa danych w wyżej wskazanym celu uzasadnione jest prawnie usprawiedliwionymi interesami realizowanymi przez Stowarzyszenie, zgodnie z art. 6 ust.1. lit. f RODO. Podanie przez Państwa danych jest dobrowolne, niemniej bez ich wskazania nie będzie możliwe wykonanie zamówienia i wsparcie akcji.

Mają Państwo prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania, jak również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz prawo do przenoszenia danych. Wszystkie te żądania będziecie mogli Państwo zgłaszać na adres siedziby Stowarzyszenia, przy ul. Augustiańskiej 28, 31-064 Kraków, z dopiskiem „Inspektor Ochrony Danych” lub na adres e-mail:iod@piotrskarga.pl. Mają również Państwo prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego. Do Państwa danych osobowych mogą mieć również dostęp podmioty świadczące na rzecz Stowarzyszenia usługi, w szczególności hostingowe, informatyczne, wysyłkowe. Podane dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Jednak decyzje dotyczące indywidualnej osoby, związane z tym przetwarzaniem nie będą zautomatyzowane. Państwa dane osobowe będą przechowywane przez nas bezterminowo, jednak nie dłużej niż przez okres przedawnienia roszczeń z tytułu naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych w razie otrzymania od Państwa sprzeciwu wobec przetwarzania danych.
więcej >>

Dołączając do internetowej wspólnoty Dla Duszy:

  • otrzymasz e-mailem przedpremierowo każdy numer newslettera z pobożną lekturą, dedykowanego członkom społeczności Dla Duszy,
  • uzyskasz dostęp lub otrzymasz zaproszenia do udziału we wszystkich internetowych kampaniach Stowarzyszenia im. Ks. Piotra Skargi,
  • pogłębisz swoją wiarę.
W 1819 roku, w Wilnie, o. Alojzemu Korzeniewskiemu, dominikaninowi, ukazał się św. Andrzej Bobola. Była to odpowiedź na modlitwy zakonnika. Męczennik zapowiedział: - Gdy skończy się wojna, królestwo Polski zostanie przywrócone przez Miłosierdzie Boże, a ja zostanę w nim uznany jako główny patron.
Jak co roku 28 kwietnia Kościół wspomina św. Ludwika Marię Grigniona de Montfort. Ten działający w Bretanii, czyli krainie leżącej w północno-zachodniej Francji, misjonarz, uczy nas zawierzenia Maryi i pełnego oddania Jezusowi.
Jak wielu osłupiało na Jego widok - tak nieludzko został oszpecony Jego wygląd i postać Jego była niepodobna do ludzi (Iz 52,14).
To, jak czujemy się w 2020 roku w Wielkim Tygodniu podczas pandemii koronawirusa, możemy porównać do tego, co musieli czuć Apostołowie - zamknięci, ukrywający się, gdy nagle zabrakło ich ukochanego Mistrza. Jakoś przyzwyczailiśmy się przecież do możliwości fizycznego przyjęcia Komunii świętej, swobodnego dostępu do sakramentu pokuty. W ogóle tak naprawdę mieliśmy swobodę praktykowania naszej wiary. A teraz?
Ludzie XXI wieku zatracili umiejętność odczytywania woli Boga ze znaków czasu, czyli wydarzeń, które nas spotykają. Dużo chętniej słuchamy opinii tzw. celebrytów, w większości wypadków ludzi ograniczonych intelektualnie i moralnie, niż Boga, który często przemawia do nas w sposób pośredni, wymagający wysiłku i dobrej woli, by Jego przekaz zrozumieć.