Monika, matka św. Augustyna

Monika, matka św. Augustyna
Można się zastanawiać, czy Kościół cieszyłby się z ogromnego dziedzictwa duchowego i teologicznego św. Augustyna z Hippony, gdyby nie jego matka, św. Monika i jej ogromna determinacja w zamiarze, by doprowadzić błądzącego po bezdrożach manicheizmu syna na łono Kościoła. Jedno jest pewne; ta dzielna niewiasta odegrała ogromną rolę w nawróceniu przyszłego biskupa Hippony, co on sam podkreślał na stronicach autobiograficznej książki pt. „Wyznania”.

Św. Monika jest patronką wszystkich matek zabiegających o nawrócenie swych dzieci. Niegdyś Kościół wspominał ją 4 maja. W wyniku zmian liturgicznych przeprowadzonych po soborze watykańskim II w sposób szczególny czcimy ją 27 sierpnia.

W obecnych czasach narastającego spoganienia społeczeństw europejskich, przykład św. Moniki jest szczególnie aktualny. Niejedna katolicka matka obserwuje z rozpaczą, jak jej dziecko, wychowane w wierze Chrystusowej, oddala się od Boga i lekceważy autorytet Kościoła…

Święta Monika urodziła się ok. 331 roku w mieście Tagasta, należącym wówczas do rzymskiej prowincji Numidia (dziś Algieria). Jej rodzice byli chrześcijanami, toteż wychowanie córki powierzyli doświadczonej i pobożnej służącej, która wpajała dziewczynce oraz jej dwóm siostrom zasady wiary w Chrystusa.

Gdy Monika osiągnęła wiek uprawniający do zamążpójścia, z woli rodziców poślubiła poganina o imieniu Patrycjusz. Niestety, małżeństwo nie było szczęśliwie dobrane. Wychowany w tradycji pogańskiej, odznaczający się gwałtownym charakterem mąż był trudnym partnerem w codziennym pożyciu. Wybuchowy, skłonny do miłostek pozamałżeńskich, niepozbawiony był jednak naturalnej dobroci, co cnotliwa i rozsądna żona potrafiła wykorzystać dla dobra rodziny.

Cała tajemnica sukcesu Moniki polegała na tym, że nie stawiała na pierwszym miejscu siebie. Sens życia znajdowała bowiem w prowadzeniu męża do Chrystusa i wychowaniu w bojaźni Bożej trójki dzieci. Potrafiła wybuchy gniewu Patrycjusza bez słowa przeczekać, a gdy wzburzenie minęło, przedłożyć mu własne racje. Wreszcie w roku 370 jedno z jej wielkich marzeń spełniło się – małżonek przyjął chrzest święty. Niestety, wkrótce potem zmarł.

Św. Monika skupiła się więc na wspieraniu dzieci. Szczególną troską otaczała pierworodnego syna - Augustyna. Wraz z mężem zapewnili mu możliwość wyjazdu na studia do Kartaginy, ale tu rozpoczęły się problemy. W obcym środowisku wiara Augustyna zwietrzała. Związał się z kobietą, której nie miał zamiaru poślubić, a w dodatku, ku rozpaczy matki, odwrócił się od Kościoła, szukając sensu życia w heretyckiej doktrynie Maniego.

Gdy wrócił z Kartaginy, Monika demonstracyjnie zamknęła przed nim drzwi do domu rodzinnego. Niestety, ten symboliczny gest nie pomógł. Praktyczna niewiasta zmieniła taktykę: wytrwale tłumaczyła, prosiła, napominała ukochanego syna, a przede wszystkim modliła się gorąco o jego nawrócenie. Kiedy Augustyn opuścił Afrykę i udał się do Rzymu, pojechała za nim. Czuła się bezradna wobec jego mocnego oporu, dlatego prosiła o radę mądre osoby. Pewien biskup wysłuchawszy jej żalów, powiedział proroczo: Matko, jestem pewien, że syn tylu łez musi powrócić do Boga.

Należy zaznaczyć, że apostazja Augustyna spowodowana była poszukiwaniem przez niego prawdy i sensu życia. Gdy doszedł do wniosku, że manicheizm jest błędną doktryną, porzucił go. Zafascynował się myślą stoicką. Wreszcie w swoich poszukiwaniach trafił do Mediolanu, by posłuchać słynnego mówcy i biskupa - św. Ambrożego. Słowa świątobliwego arcypasterza oraz jego postawa życiowa wywarły na młodym intelektualiście, jakim bez wątpienia był już retor Augustyn, ogromne wrażenie. Wiele wyjaśniły mu także rozmowy z miejscowymi kapłanami Symplicjanem i Pontycjanem.

W końcu, podczas rozmyślań w ogrodzie, przepełniony rozpaczą Augustyn zwrócił się do Boga z gorącą prośbą o pomoc. Wtedy w pobliżu usłyszał tajemniczy głos nawołujący do czytania. Sięgnął więc po Listy św. Pawła i odczytał fragment: nie w hulankach i pijatykach, nie w rozpuście i wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości. Ale przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom. (Rz 13,13b-14). W tym momencie Łaska Boża napełniła jego serce i poznał Prawdę. Zapłakał teraz nad swoją dotychczasową ślepotą. Znów był dzieckiem Bożym, chrześcijaninem. Modlitwy św. Moniki zostały wysłuchane.

Gdy w 387 roku Augustyn przyjmował sakrament chrztu świętego serce jego matki przepełniała wielka radość. Syn stąpał po ścieżce do Nieba.

Bo miłość cierpliwa jest, nie zazdrości, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma...

Modlitwa o nawrócenie dziecka

Zwracam się do Ciebie, św. Moniko, wspaniały wzorze wysłuchanej modlitwy za dziecko, o pomoc i radę. W Twoje kochające ramiona oddaję moje dziecko (dzieci)......, aby dzięki Twemu potężnemu wstawiennictwu mogło(-y) ono(-e) otrzymać łaskę szczerego i prawdziwego nawrócenia do Chrystusa, naszego Pana. Proszę Cię również pokornie, abyś wyprosiła mi u Pana ducha takiej samej wytrwałej i nieustannej modlitwy, jakiego udzielił On Tobie. Proszę o to przez Chrystusa, naszego Pana. Amen.


Modlitwa matki o pobożne życie i zbawienie wieczne dla męża i dzieci

Święta Moniko, przez Twoje palące łzy i nieustające modlitwy ocaliłaś swego syna oraz męża od wiecznego potępienia. Wyproś mi łaskę właściwego rozumienia tego, co najbardziej jest potrzebne moim dzieciom i memu mężowi do zbawienia, abym mogła skutecznie powstrzymywać ich od życia w grzechu i poprzez własną cnotę i pobożność pokazywać im drogę do Nieba. Amen.

 

Litania do św. Moniki

Kyrie, eleison. Christe, eleison. Kyrie, eleison.

Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z Nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.

Synu, Odkupicielu świata, Boże,

Duchu Święty, Boże,

Święta Trójco, Jedyny Boże,

 

Święta Maryjo, bez grzechu pierworodnego poczęta, módl się za nami i za naszymi dziećmi.

Święta Maryjo, wspaniała Matko Jezusa Chrystusa,

Święta Moniko,

Wzorze żon,

Ty, która doprowadziłaś do nawrócenia swego niewierzącego męża, matko św. Augustyna,

Wymagająca i roztropna nauczycielko i strażniczko twego syna na wszystkich jego życiowych drogach,

Ty, która ostrożnie czuwałaś nad jego postępowaniem,

Ty, która dotkliwie cierpiałaś z powodu jego błędów,

Ty, która nie ustawałaś w swoich błaganiach o ratunek dla jego duszy,

Ty, która nie traciłaś nadziei nawet pośród rozgoryczenia rodzącego się w twym sercu i potoku łez,

Ty, która zostałaś napełniona pociechą, kiedy Twój syn powrócił do Boga,

Ty, która spokojnie odeszłaś do Pana, kiedy wiernie wypełniłaś swoje ziemskie obowiązki,

Ty, która wstawiasz się za wszystkimi matkami, które modlą się i płaczą tak samo jak Ty,

 

Chroń niewinność naszych dzieci, prosimy Cię, św. Moniko.

Chroń je przed krzywdą ze strony złych ludzi,

Chroń je przed niebezpieczeństwami płynącymi ze złego przykładu,

Czuwaj nad działaniem łaski w ich sercach,

Módl się, aby wartości chrześcijańskie zakorzeniły się głęboko w ich sercach i przyniosły wiele owoców,

Wstawiaj się żarliwie za młodzieżą, która wchodzi w wiek dorosły,

Dla wszystkich, którzy trwają w grzechach ciężkich, wybłagaj skruchę i szczere nawrócenie,

Proś za wszystkimi matkami, aby wytrwale i z gotowością wypełniały swoje macierzyńskie obowiązki,

Powierzaj wszystkie matki opiece Przenajświętszej Maryi Panny, Matkę naszego Pana,

Nakłoń łaskawie serce swego umiłowanego syna, św. Augustyna, aby ratował nasze dzieci,

 

Święty Augustynie, święty synu świętej matki, módl się za nami i za naszymi dziećmi.

 

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

K: Módl się za nami, św. Moniko.

W: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

 

Módlmy się: Wszechmogący Boże, który wysłuchałeś żarliwych próśb świętej Moniki, spraw, prosimy, abyśmy za jej przykładem nie ustawali w naszych modlitwach i zawsze we wszystkim zgadzali się z Twoją świętą wolą. Amen.

Święto 11 listopada to doskonała okazja do zadumy nad wielką wartością, jaką dla naszego narodu ma niepodległość oraz nad głębokim związkiem polskości z katolicyzmem. Kościół i niepodległość, Bóg i Ojczyzna to wbrew temu, co przez lata chcieli nam wmówić komuniści, wcale nie są wartości wykluczające się wzajemnie. Przeciwnie – łączy je głęboki związek.
Św. Jan z Capestrano to jeden z najwybitniejszych naśladowców św. Franciszka z Asyżu. Zasłynął jako wpływowy kaznodzieja oraz pogromca wojsk muzułmańskich w bitwie pod Belgradem.
7 października to dzień, w którym Kościół wspomina triumf modlitwy nad wojowniczym islamem. W dniu tym, przed prawie 450 laty (w 1571 roku), flota katolicka dowodzona przez admirała Juana de Austria, rozgromiła silniejszą armadę turecką. Było to zwycięstwo nie tylko ludzkiej determinacji i woli walki, ale przede wszystkim wiary. W tym czasie o zwycięstwo krzyżowców błagali Najwyższego zarówno duchowni, jaki i świeccy mieszkańcy Europy. Ulicami Rzymu przechodziły liczne procesje ludzi modlących się na różańcach. Modlitwę tę odmówiły przed bitwą także załogi katolickich okrętów.
Za kilka dni będziemy obchodzić 407. rocznicę śmierci Sługi Bożego ks. Piotra Skargi, Patrona naszego Stowarzyszenia. Wybitny polski kaznodzieja zmarł 27 września 1612 roku, po pracowitym i pobożnym życiu.
Krzyż Święty, narzędzie Męki Pana Jezusa, stał się dla katolików symbolem wyznawanej wiary. Poza Wielkim Postem w sposób szczególny Mękę i Śmierć Pana Jezusa na Krzyżu czcimy w święto Podwyższenia Krzyża Świętego, obchodzone co roku 14 września.